Ceny paliw wystrzeliły. Tusk: Nie dopuszczę do tego

Dodano:
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Paweł Supernak
Ceny ropy w poniedziałek rano wystrzeliły. – Nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek zarobił na sytuacji krytycznej – oświadczył premier Donald Tusk.

Atak USA i Izraela na Iran doprowadził do zamieszania na rynkach. Również w Europie ceny paliw zaczęły gwałtownie rosnąć.

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapewniał w poniedziałek rano w programie "Graffiti" na antenie Polsat News, że od pierwszych dni wojny na Bliskim Wschodzie rządzący prowadzą analizę sytuacji na rynku ropy. – Widzimy, że zmienność jest potężna, ceny ropy w ostatnich dniach poszły mocno do góry – podkreślił.

– Wszystkie rozwiązania są oczywiście przez nas analizowane i będziemy podejmować, jak zawsze gdy jest taka potrzeba, stosowne działania. Nasz rząd nigdy nie uchyla się od podejmowania działań, które mogą pomóc Polakom w trudnych sytuacjach – mówił.

Tusk: Inny Donald ma na to realny wpływ

Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk zapewnił, że dostawy paliwa w Polsce są zabezpieczone. – Nie dopuszczę do tego, żeby ktokolwiek zarobił na sytuacji krytycznej. My nie mamy wpływu na ceny paliw na świecie. Z całą pewnością inny Donald ma realny wpływ na to, co się dzieje z paliwami na świecie. Także tam proszę kierować pytania, a nie do skromnego polskiego Donalda – powiedział szef rządu. – Chciałbym bardzo też wierzyć i myślę, że wszyscy w Polsce chcieliby wierzyć i zaufać słowom prezydenta Trumpa, że ceny zaraz spadną, bo wojna zaraz się skończy – kontynuował.

– Dzisiaj w nocy naszego czasu prezydent Trump powiedział bardzo wyraźnie, brutalnie, żeby się nie przejmować, że tylko głupcy się przejmują wysokimi cenami ropy, a mądrzy ludzie rozumieją, że one na chwilę tylko urosły, za chwilę spadną radykalnie, bo wojna zaraz się skończy. Chcę wierzyć w te słowa. Na pewno pan Czarnek powinien wierzyć, bo tam zaufanie jest bezgraniczne. Nie ironizuję – stwierdził Tusk.

– Szukamy ostrożnych narzędzi tak, żeby te ceny [paliw – przy. red.] nie wystrzeliły ponad to, co dzieje się wokół nas. W Polsce paliwa nie będą dwa razy tańsze niż u sąsiadów, ale będziemy pilnowali tego, żeby nikt na tym nie zarobił, żeby to było działanie rozsądne. I czekamy na spełnienie tej obietnicy, że wojna zaraz się skończy i ceny wrócą do normy – podkreślił premier.

Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...